PR

Hubert Urbański wie najlepiej, czego chcą Polki. Avonu!

Wczoraj doskonale znana marka Avon ruszyła z nową odsłoną kampanii „Avon się sprawdza”. Któż w niej ambasadoruje?  Nie, nie kolejna celebrytka zachwalająca kosmetyki, ale „ekspert od zadawania pytań” – celebryta Hubert Urbański. Tak, kojarzony raczej z damską klientelą Avon tym razem postawił na faceta.
zrzut ekranu ze spotu reklamowego
W spotach reklamowych prowadzący teleturniej „Milionerzy„, w formule tegoż teleturniej, pyta Polki o kosmetyki marki Avon. Jego twarz pojawi się również na okładce nowego katalogu Avon, na maj bodajże. 
O ile udział tegorocznych żeńskich ambasadorek marki – Marta Żmuda-Trzebiatowska i Katarzyna Zielińska – jestem w stanie zrozumieć bez zastrzeżeń (bo co im szkodzi trochę dorobić na boku na reklamie?), o tyle do udziału Huberta Urbańskiego w takiej kampanii, takiej marki, podchodzę jak do jeża.
Jego pewność siebie, nachalność, od razu kojarzą mi się z nieśmiertelnymi reklamami z Zygmuntem Chajzerem w roli głównej, który pakuje się z butami – i paczką proszku pod pachą – na kwaterę i od progu przekonuje, że zna remedium na wszelkie kobiece bolączki (czyt. najlepszy proszek do prania!), a w ogóle, to „co wy, kobiety, wiecie o praniu?”.
I jeszcze ten paluch wycelowany prosto w oglądającego! „Do mnie mierzysz? Do mnie??” – jakby powiedział Travis Bickle. 
„Się sprawdza”. A równie dobrze mogłoby być „A coś ty zrobił dla realizacji planu 5-letniego” albo „Wuj Sam cię potrzebuje”. 
Formuła palucha wiecznie żywa.
A Wy, to „kupujecie”?
Podziel się!